Czy duety sprawdzają się podczas pisania książki?

thumbnail

Paulina Świst to jedna z ciekawszych współczesnych autorek. Zawsze chętnie sięgam po jej książki, dlatego i tym razem z wielkimi nadziejami wzięłam się za jej najnowszą powieść pt. Mala M. z www.taniaksiazka.pl. Muszę jednak przyznać, że ta lektura nie do końca przypadła mi do gustu. Mam dość mieszane odczucia, które sprawiły, że  w trakcie czytania miałam ochotę przerwać i odłożyć książkę na półkę. Postanowiłam jednak przebrnąć do końca, aby móc wyrobić sobie całościową opinię na ten temat. Myślę, że duży wpływ na całość powieści miał fakt, iż autorka napisała ją w duecie razem z Lilką Płonką. Powiem szczerze, że ten duet nie do końca mnie przekonał. 

Rozum czy serce – co wybrać?

Główną bohaterką książki jest Malwina, która nie przepada za swoim imieniem, dlatego woli, kiedy mówi się na nią Mala. Podczas pewnej imprezy poznaje mężczyznę, który robi na niej spore wrażenie. Spędzają ze sobą noc, a potem facet znika. Kobieta za wszelką cenę próbuje go odnaleźć, ale nie jest to wcale takie proste. Co więcej, w jej życiu pojawia się także inny mężczyzna, który oferuje jej coś więcej, niż tylko przygodny seks. Jednak co zrobić, kiedy i ciało i emocje ciągną do tego pierwszego mężczyzny? Jaką decyzję podejmie Mala? Czy uda jej się odnaleźć tego przystojniaka ze swoich marzeń? A może postawi na rozum i da szansę uroczemu sąsiadowi, który jest gotowy zrobić dla niej niemal wszystko? Nie chcę zdradzać dalszych szczegółów dotyczących fabuły, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po powieść i wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat.

Dobra literatura obyczajowa, czy banalny romans?


Tak jak już wcześniej wspominałam, mam dość mieszane odczucia, jeśli chodzi o tę powieść. Owszem, fabuła była ciekawa, wciągająca, a nawet momentami intrygująca, ale czy dobra fabuła wystarczy? Na ogół jest to już dużo, ale w przypadku tej autorki poprzeczka postawiona jest dość wysoko, co oznacza, że nie do końca jestem zadowolona ze sposobu, w jaki lektura została napisana. Gdybym miała jednym słowem określić tę książkę, to powiedziałabym, że jest to chaos. W lekturze dzieje się naprawdę dużo, jest wiele wątków, różne postaci, ale wszystko jest tak pomieszane, zagmatwane, że nie jest wcale łatwo odnaleźć się w całości. Bohaterowie wykreowani są dość płasko, nie są to postaci, które wiele by do powieści wnosiły. Mam wrażenie, że ta pozycja została napisana na szybko, bez większych refleksji. Jeśli szukacie książki, którą przeczytacie dla zabicia czasu, to będzie to idealna pozycja. Jeśli jednak oczekujecie od niej czegoś więcej, to będziecie zawiedzeni.

 

 

Back To Top